Gramatura, oznaczana g/m², mówi ile waży jeden metr kwadratowy arkusza. To przekłada się na sztywność, nieprzezroczystość i odczucie jakości w dłoni. Poniżej pokazujemy, które wartości sprawdzają się w konkretnych zastosowaniach biurowych i kiedy wyższa gramatura staje się problemem, a nie zaletą.
70–80 g: roboczy koń zaprzęgowy biura
Papier 70–75 g to podłoże ekonomiczne do wewnętrznych notatek i wydruków roboczych. Przez niską sztywność źle znosi druk dwustronny i wilgoć, więc rzadko go polecamy do dokumentów, które mają przeżyć w teczce dłużej niż tydzień.
Gramatura 80 g to standard, na którym pracuje większość biur. Arkusz jest wystarczająco sztywny do podajników, dobrze drukuje się duplex i nie przebija przy normalnym zadrukowaniu. Jeśli miałbyś trzymać w magazynie tylko jeden gatunek, to właśnie ten.
90–120 g: dokumenty, które mają wyglądać poważnie
Od 90 g arkusz zaczyna wyraźnie różnić się w dotyku. Oferty, umowy z klientem, raporty kwartalne i prezentacje drukowane na 90–100 g wyglądają solidniej, a kolory lepiej trzymają się na grubszym podłożu.
Przedziale 100–120 g sprawdza się przy okładkach raportów i materiałach, które mają być twardawe, ale wciąż przechodzą przez biurową drukarkę. Uwaga: część urządzeń ma limit gramatury dla podajnika automatycznego, zwykle około 105–120 g, więc grubsze arkusze wkłada się ręcznie.
160–350 g: dyplomy, okładki i wizytówki
Powyżej 160 g zaczyna się świat kartonów. Certyfikaty, dyplomy, okładki segregatorów, okładki ofert i wizytówki drukuje się na 200–300 g. To już nie jest materiał do podajnika kasetowego, tylko do szuflony ręcznej lub druku produkcyjnego.
Tu zaczyna się też obszar, w którym faktura podłoża znaczy więcej niż gramatura. Karton lniany 250 g i karton gładki 250 g dają zupełnie inny efekt. W ofercie papierów specjalistycznych mamy wachlarz faktur do takich zastosowań.